Najgorsze sa rozstania…

Teraz kiedy wszystko juz zapiete na ostatni guzik zdajemy sobie sprawe ze tak naprawde mozemy tu juz nigdy nie wrocic… ze wszyscy ktorych tu poznalismy pozostana wspomnieniem i moze tylko przyjaciolmi na Facebooku.. ze nie pojdziemy do naszych sklepow, kosciola, nie pogadamy z sasiadem bo oni wszyscy beda bardzo daleko. Nasze zycie zaczyna sie od nowa i bedziemy musieli od poczatku budowac wszystko to co w ciagu wielu lat tutaj osiagnelismy …

Ostatnio slyszalem o panu ktory wyjechal do Polski na stale kilka lat temu .. teraz jednak przynajmniej raz na rok wraca na tydzien aby odwiedzic znajomych, wstapic do ulubionej restauracji czy tez sklepu

rozstania sa bardzo ciezkie…

Advertisements

Dlaczego wracamy?

Tak naprawde o powrocie myslelismy od dawna…. ciagle nas do tej Polski ciagnelo ale zawsze bylo cos… A to wesele, a to dzieci a to dom. Tak naprawde najwazniejszy byl strach przed podjeciem tej decyzji, strach przed tym ze bedziemy musieli zostawic wszystko to co w Anglii osiagnelismy i zaczynac od nowa. Zaczynac w Polsce w ktorej kazdy narzeka, w ktorej kazdy mowi ze jest zle. Strach ze sobie nie damy rady, ze nie bedziemy w stanie przyzwyczaic sie do innego stylu zycia, do tego ze te nasze PLNy nie sa tak mocne jak GBP. Ze nie bedzie moza pojsc do Primarka i kupic podkoszulek dla dziecka za funta….. ze nie bedzie mozna za kilka godzin pracy kupic sobie pozadna pare butow a za miesieczna wyplate nie bedziemy w stanie wykupic fajnych wakacji czy kupic sobie jakiegos kilkuletniego auta.

Balismy sie tego ze nie damy sobie rady w kraju w ktorym sie wychowalismy, w kraju ktorego jezykiem urzedowy jest nasz jezyk, w kraju w ktorym nie bedziemy traktowani jak Ci obcy….

Czlowiek tak naprawde przyzwyczaja sie do pewnego luksusu, do tego co juz osiagnal i pomimo tego ze wszystkie inne aspekty zycia nie sa juz tak kolorowe, fakt tego ze nam zawsze wystarcza od 1go do 1go kazdego miesiaca zaslepia to ze tak naprawde “nie zyjemy”. Praca, praca i praca i brak czasu na znajomych.

Dzieci w szkole to 16 tej a pozniej zamykaja sie w domu bo nigdzie ich samych nie puscimy. Jesli maja jakies zajecia dodatkowe to zonglujemy czasem zeby jedno z nas moglo je tam podrzucic ale tak naprawde dzieci nie maja zycia po szkole. Jesli maja przyjaciol to raczej w godzinach szkolnych bo pozniej albo za daleko od siebie mieszkaja albo nie ma czasu zeby ich podwiezc albo cos jeszcze innego wypadnie.

Deczje podjelismy szybko prawie rok temu, teraz kiedy czas wyjazdu sie zbliza jest coraz trudniej, ciagle myslimy czy dobrze robimy ale juz za pozno na odwroty – damy rade!!!

Troszke o nas!

Po wielu latach na emigracji zdecydowalismy sie wrócic do Polski …. chcialbym aby to miejsce slużyło pomoca tym którzy chca wrócic lub zaczynaja o tym myśleć… Będę starał sie pisać o tym jak ten powrót w naszym przypadku  wyglada, jakie problemy napotykamy na swojej drodze itp… Wiele jest poradników, artykułów ktore maja nam doradzac ale chyba najlepiej bedzie to wszystko uslyszec od kogos kto przezywa to na własnej skórze. Trzymajcie kciuki!!!