Cztery tygodnie od wyjazdu….

Cztery tygodnie od wyjazdu… czas chyba troche ponarzekać… od razu chciałbym zaznaczyć że wszystko co tu pisze to wyłacznie moje przemyślenia wiec przyjmuje kazda krytykę. Od czego mogę zaczać … jestem fanem Whiskey a jej cena w PL mnie przeraża, do tego lód w sklepach jest sprzedawany w malutkich woreczkach… nie ma jak 2,5kg z Asdy za 99p… a teraz poważnie – OK w sklepach jest drogo ale staramy się nie porównywać, jedzenie, szczególnie owoce maja zdecydowanie lepsza jakość niż w UK! Teraz kiedy zostajemy na zawsze inaczej organizujemy swoje zakupy i wydajemy zdecydowanie mniej niż kiedy przyjeżdżaliśmy na dwa tygodnie. Wtedy chcielismy sie nachapać i nie zwracalismy uwagi na promocje itp… teraz zauważamy że np ser w Tesco jest zdecydowanie tańszy na promocji niz w osiedlowym sklepiku a w zieleniaku można kupić tańsze owoce niż np na giełdzie. Uczymy sie od nowa wszystkiego i korzystamy z porad znajomych. Miłym zaskoczeniem jest to że na internecie można znaleźć naprawde dużo promocji i kupić taniej niż np w dużych sieciówkach… Nie jest to jeszcze UK ale naprawde idzie to w dobrym kierunku… Fajne jest to że jeśli np zepsuje sie auto to okazuje sie ze akurat kuzyn sasiada jest mechanikiem i on może pomóc… Cieżko jest porownywac bo ten nasz kochany £ jest duzo mocniejszy niz PLN i wiecej za niego możemy dostać ale w życiu nie można mieć wszystkiego! Ciezko jest wydać na coś 1000pln kiedy w UK kosztowało to tylko £200 ale wiedzieliśmy na co się decydujemy. Zdecydowanie cieżej jest kupić nowe auto czy wakacje ale znowu – coś za coś… Ok koniec tego narzekania 😂, na to jeszcze przyjdzie czas. Odkrywamy miejsca w PL o których wiedzieliśmy ale nigdy nie było czasu je zobaczyć… staramy sie cieszyć małymi rzeczami a dzieciaki sa zafascynowane nowym! Po 4 tygodniach ode mnie zdecydowane TAK!!!

Advertisements

Urzad Pracy – rejestracja CD

Naszych wypraw do urzedu pracy ciag dalszy …. Zona która nie starala sie o transfer bezrobocia mogla sie zarejestrować jako bezrobotna, dostała ubezpieczenie i mogła do niego dopisać dzieci. Ja jako oczekujacy na transfer niestety nie mogłem być dopisany… Jedynie co moge teraz zrobić to udać sie do NFZ i zapytać czy moge starać sie o jakaś inna forme ubezpieczenia 😦

Pani w urzedzie przeprowadziła test i zakwalifikowała moja żone do drugiej grupy bezrobotnych? wiec bedzie sie ona mogla starać o dofinanowanie do działalności gospodarczej jesli takie zdecyduje sie rozpoczać. Teraz czekamy na kuratorium w Krakowie i odpowiedź które kursy z UK bedzie można “nostryfikować” na polskie wykształcenie…

Ja dostałem sms z DWP z UK ze przyjęli moja skarge i beda jeszcze raz rozpatrywać odwołanie od decyzji wstrzymania JSA – tak więc czekamy!!!

 

A z pozytywnych wiesci – dzieciaki uwielbiaja swoje nowe życie w PL!!! W końcu wyszli z klatki i zaczynaja rozumieć co to wolność!!! odkryli również że jeśli pójda do sklepu zrobić zakupy dla babci czy wujka to zawsze jest szansa że reszta zostanie dla nich 😂😂😂 jak to mówia w UK – cheeky monkeys 🐒 !!!

Najtrudniejsze rozmowy ….

 

IMG_3824

Jedna z trudniejszych rzeczy na jakie się musicie przygotować po przyjeździe do PL to rozmowy z rodzina, znajomymi. Kilka przykładów z ostatnich dni:

Rozmowa 1

Ktoś( na ręce Iwatch, mieszkanie świeżo po remoncie, nowe auto wzięte w kredycie): Po co wy tu wróciliście? tu jest przerypane, bieda, rzad do duszy, kasy brak taki zaścianek itp itd….

Ja: wybacz ale patrzę na ciebie i nie wygladasz jak by bylo Ci tak bardzo ciężko!

Ktoś: cisza….

Rozmowa 2

Ktoś: Po co wy tu wróciliście? tu jest przerypane, bieda, rzad do duszy, kasy brak taki zaścianek itp itd….

Ja: No ale przeciez jak jest Ci tutaj tak ciężko to dlaczego nie zdecydujesz sie na wyjazd do raju jakim jest np: UK – przeciez tam kasa leży na ulicach i jest zajebiście?

Ktoś: a wiesz w tej Europie to chyba troszke robi sie niebezpiecznie a poza tym tutaj rodzina i w robocie awans dostałem a chyba jednak nie widzę się na obczyźnie

Ja: no to w pewnym sensie sam sobie odpowiedziałeś na swoje pytanie!

Rozmowa 3

Ktoś: Po co wy tu wróciliście? tu jest przerypane, bieda, rzad do duszy, kasy brak taki zaścianek itp itd….

Ja: no ale przecież sam byłeś kilka lat w Londynie i jednak zdecydowałeś sie na powrót 3 lata temu!

Ktoś: a bo wiesz trzeba było zapieprzać od rana do nocy żeby coś odłożyć i za rodzina teskniłem i jakoś tak obco tam sie czułem…

Ja: to po co teraz zadajesz mi takie głupie pytania?

Wiem że takich rozmów bedzie jeszcze wiele wiec sobie i wam wszystkim życze cierpliwości i opanowania!!!

Ciag dalszy o wizytach w Urzędzie Pracy

IMG_3810

 

Dzisiaj ciag dalszy naszych wizyt w urzędzie pracy. Tym razem z moja zona która przez ostatnie lata prowadziła działalność gospodarcza w UK. Przez to ze byla Self Employed nie mogła sie ubiegać o Jobseekers Allowance jedynie o Universal Credit którego niestety nie można przetransferować do PL wiec nawet sie o niego nie staraliśmy. Dzieki temu może sie ona zarejestrować jako osoba bezrobotna i uzyskać ubezpieczenie dla mnie i dzieci – Ja jako osoba starajaca sie o transfer Jobseeker’s allowance jestem “poszukujacym pracy” i nie przysługuje mi ubezpieczenie w PL. W oczekiwaniu na swoja kolejke czytalismy posta na temat “chamstwa ” wsród polaków na “Wielkich i malych ….” i czekaliśmy ma spotkanie z potworem z Urzędu Pracy – o dziwo przyjęła nas bardzo miła pani która miała dość duże pojęcie o sprawach w temacie UK/PL. Roboty papierkowej jest dużo i teraz bardzo ważne – jeśli myślicie o powrocie postarajcie sie przygotować wszystkie daty zatrudnienia w UK. W naszym przypadku okresy zatrudnienia przeplataja sie z samozatrudnieniem a te daty sa wazne dla UP bo oni później to wszystko wysyłaja do UK w celach weryfikacji i zapytania czy jakaś forma pomocy / bezrobocia sie należy. Papiery podpisane i pierwsza wizyta umówiona za tydzien – wtedy musimy dostarczyć dodatkowych informacji typu – akty urodzenia dzieci, oraz payslipy i inne dokumenty potwierdzajace zatrudnienie w UK.

Co do mojej sytuacj złozylem podanie o rozwazenie mojej decyzji w Job Centre w UK bo na dzien dzisiejszy transfer mi sie nie nalezy ponieważ sam odszedlem z pracy w UK wiec Jobseeker’s allowance zostalo mi odebrane -czekamy na odpowiedź ale chyba raczej nic z tego nie bedzie – jak tylko bedzie jakies info na ten temat to napewno sie tutaj pojawi!!!

Co zrobic jesli mamy dom w UK?

Wielu z nas udalo sie kupić dom w UK i zastanawiamy sie czy go wynajać czy sprzedać. Pierwsza sprawa – jeśli go wynajmujemy to płacimy Non Residents Tax od czynszu!trzeba sie zastanowic czy czynsz minus podatek plus jakieś naprawy plus koszty agencji nieruchomosci plus koszty jakie ponosimy kiedy dom jest pusty (C/Tax itp..) da nam jakis konkretny zysk. Jesli za kilka lat zdecydujemy sie ten dom sprzedac to moze dojsc tzw Capital Gains Tax – % do zaplacenia od zysku – czy gra jest warta swieczki? Zaleznie od regionu UK ceny od kilku miesiecy spadaja… do tego dochodzi niewiadoma zwiazana z Brexitem… Jesli myslimy ze moze jednak kiedys wrocimy do UK to moze warto podejmowac to ryzyko ale jeśli nie to moze zarobione pieniadze moglibysmy zainwestować w PL. Wiele jest opini na ten temat i trzeba sie dobrze zastanowić ktora opcja jest dla nas bardziej korzystna… Miłego myślenia 🙂

 

Miłego wieczoru!!!

Troszke o transferze Jobseekers Allowance do Polski

Taka sytuacja…. żeby wyjechać z Anglii wiekszość z nas musi odejść z pracy na własne życzenie. Musimy zarejestrować sie aby dostać Jobseekers Allowance aby nastepnie przetransferować go do PL. Wyjechać z UK mozemy po 4 tygodniach od rejestracji w Job Centre. Problem jest w tym że w momencie kiedy sami odchodzimy z pracy w wiekszości przypadków JSA zostaje zawieszone na 3 miesiące i w momencie przyjazdu do PL nie mamy co przetransferować. Ja w tej chwili walczę z DWP bo po 16 latach pracy w UK śmieszne jest że zostało mi wstrzymane JSA. Jak tylko bede miał wiecej info na temat postepów w tej sprawie to bedę je tutaj dodawal ale każdy kto myśli o powrocie i liczy na przetransferowanie “bezrobocia” do PL powinien zorientować sie jak to wszystko poprowadzić.

Tydzien po wyjeździe z UK …

Mija właśnie tydzień od naszego wyjazdu z UK i jak na razie najgorsze zaskoczenie to pogoda… w UK upały a tutaj burze i temperatura iście wiosenna. Cóż nigdy nie chciałem przyjeżdżać na wakacje w Lipcu bo pogoda była kiepska, czekamy na Sierpien!

Kilka wizyt w różnych urzędach i musze powiedzieć że jestem pozytywnie zaskoczony… wszyscy bardzo pomocni a nawet jak się nie da to jednak się da… chyba minęły czasy kiedy pani za biurkiem miała zawsze racje, teraz ta sama pani chce nam pomóc!

Tak naprawde te kilka dni minęło na rozpakowywaniu ale udało sie spotkać z dyrektorem szkoły do ktorej pójda dzieci i kilka pozytywnych wieści – zajecia mniej wiecej od 8-14 wiec prawie 2 godziny każdego dnia wiecej dla dzieci. Dziecko ma osobistego opiekuna który bedzie im pomagał w razie potrzeby a nauczyciel ma dodatkowe godziny aby pomóc dzieciom jeśli maja jakieś zaleglości. Klasy do max 25 dzieci. Można umówić sie na spotkanie w poradni aby sprawdzili poziom angielskiego i jest możliwość nauki na wyższym poziomie.

Najważniejsze jest to że dzieci juz maja kilku kolegów z którymi bawia sie pod blokiem i nie musimy ich ciagle obserwować – zawsze jest jakaś mama która robi to za nas. Druga sprawa – dzieci same idą do sklepu kupić sobie lody itp… straszna frajda dla nich bo w UK nigdy byśmy ich samych nie puścili.

Jedyne co było troszke przygnebiajace to wizyta w Urzedzie Pracy… czułem sie zredukowany do poziomu podłogi – trzeba wszystko zaczynac od nowa…. ale to nic myślimy pozytywnie! Bedzie dobrze!

Transfer zasiłku z UK do PL

Jesteśmy po pierwszej wizycie w urzedzie pracy… panie bardzo pomocne i wiedza o co chodzi. Jako że jestesmy z małego miasta wszelkie sprawy zwiazane z transferem zasiłku sa załatwiane przez Urząd Pracy w mieście wojewódzkim. Z tego co sie dowiedzieliśmy ogólnie nie zajmuje to wiele czasu i urzednicy królowej dość sprawnie odpowiadaja na wszelkie zapytania z PL. Niestety nie jest to takie proste jeśli sami odchodzimy z pracy w UK…. ja w tej chwili jestem w trakcie wykłócania sie z Job Centre wiec jak tylko będę mial wiecej info to postaram sie tutaj wszystko opisać!!!!

Pierwsze cztery dni za nami – jeszcze dajemy radę!!

Taka krótka myśl na dobranoc… nie decydujcie się na powrót jeśli nie jesteście na tyle silni aby znieść obserwowanie swoich bliskich żegnajacych się ze swoimi przyjaciółmi w UK…