8 miesiecy za nami …

Sam nie wiem co pisać bo ten czas minął szybko, chyba za szybko. Obawiałem się zimy bo nie byliśmy przyzwyczajeni do takich temperatur ale jakoś się udało a dzieci się w niej zakochały. Udało się wyskoczyć kilka razy ma narty o czym zawsze marzyliśmy a nigdy będąc w UK to nam się nie udało. Powoli przyzwyczajamy się do życia w PL choć widać różnicę po zamianie metropolii jaką jest Londyn na 100 tys. miasto. Brakuje kilku rzeczy, szczególnie bardziej zróżnicowanej kuchni (uwielbiam hinduskie jedzenie), czy niektórych orientalnych rzeczy które ciężko znaleźć w sklepach, zostaje internet. Tutaj też lekkie rozczarowanie, niestety allegro nie daje możliwości znalezienia tak zróżnicowanych produktów jak ebay… Bałem się służby zdrowia ale porównując ją do NHS jestem pozytywnie rozczarowany. W ciągu ośmiu miesięcy udało się załatwić więcej niż przez lata w UK. Ta nasza Polska niby zacofana jednak pod wieloma względami przewyższa UK, nie jestem jednak w stanie zrozumieć czemu jest tutaj nadal tak ciężko, chyba to po prostu wina nas ludzi, każdy patrzy tylko na siebie, nie myśli o tym jak coś zmienić na lepsze, chce tylko wszystkiego dla siebie a nie popatrzy ma “bigger picture”. Zaczyna się to u góry wśród rządzących a kończy ma nas szaraczkach. Najdziwniejsze jednak jest to że ludzie sobie nadal jakoś “radza”. Zadziwia mnie widok samotnej matki z synem która żyje na dobrym poziomie, niby narzeka ale stać ja na wynajem mieszkania i utrzymanie średniej klasy auta… Pracy niby nie ma ale rozmawiałem z menagerem firmy zajmującej się instalacją alarmów domowych itp… od 5 miesięcy szukają “asystenta przedstawiciela handlowego” 2tys na start plus 500zł koszty za uzywanie własnego auta + prowizja od sprzedazy, zarobki chyba ok na nasz region na start a chętnych brak. Firmy sprowadzaja ludzi z Ukrainy a nawet Nepalu bo oni pracuja za niższe pieniadze, Polacy narzekaja a przecież my robiliśmy to samo w UK…

A my? My się tej naszej Polski uczymy od nowa… mamy zdecydowanie więcej czasu dla siebie i na rzeczy na które nie mieliśmy czasu w UK. Fajne jest to że w sklepie za rogiem mogę kupić ser i kilka bułek i nie wiaże się to z eskapada do Tesco czy Asdy…
Cóż, byle do przodu 😄

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s