Rejestracja anglika w PL – akcyza

IMG_4607

Długo mnie tu nie było wiec trzeba troszkę ponadrabiać 🙂

Zdecydowaliśmy sie zabrać autko do PL więc nadszedł czas rejestracji. Aby nie płacić akcyzy należy autko zarejestrować jako mienie przesiedleńcze. Trzeba być właścicielem przez conajmniej 6 miesiecy i nie wolno sprzedać w ciagu 12 miesięcy.
Przy silniku powyżej 2l i akcyzie 18% warto sie pogimnastykować.

Moje doświadczenie z Urzędem Celnym nie jest za miłe ale cóż stary beton który tam siedzi w dupie ma prostych ludzi… brak konkretnych informacji przez telefon w ciagu 2 rozmów telefonicznych kosztował mnie jeden dzień nerwów ale cóż… życie.

Do złożenia podania o zwolnienie z akcyzy bedziemy potrzebowali wypełnić kilka form oraz nastepujace dokumenty:
* potwierdzenie zakupu auta
* przetłumaczony dowód rejestracyjny
* potwierdzenie tego że wyjechało sie z UK – np P45
* potwierdzenie zameldowania w PL!

Pomimo tego że nie ma w PL obowiazku meldunkowego “Ham” z UC stwierdził że on nie ma obowiazku zwolnić mnie z akcyzy :-). Więc musiałem drałować 100km aby taki świstek uzyskać.
W dobie komputeryzacji w PL jeden urzad nie jest w stanie sprawdzić tak podstawowych rzeczy jak meldunek z drugim urzędem… cóż w niektórych rzeczach nadal epoka kamienia łupanego jak dla mnie 😦

Nasze koszty to oplata w UC (w moim przypadku 17PLN) oraz oplata za wydanie potwierdzenia meldunku.

Po kilku dniach oczekiwań przychodzi do nas list z UC potwierdzajacy zwolnienie z akcyzy który bedziemy musieli przedstawić w Urzędzie Miasta podczas rejestracji naszego autka!!!

Mały update!!! w PL nadal jest obowiazek meldunkowy, kiedy załatwiałem akcyze bebniono ze został/zostanie zniesiony ostatecznie do tego nie doszło. w rozmowach z UC 2 osoby potwierdziły że np Rejestracja w UP wystarczy do potwierdzenia powrotu do PL, niestety ja trafiłem na trzecia która uważała inaczej i stwierdziła że gówna ja obchodzi co inni mi powiedzieli… dlatego forma “HAM” użyta w tekście 🙂

Advertisements

Rejestracja “anglika” w Polsce

Jesteśmy w trakcie załatwiania rejestracji samochodu który wrócił z nami z UK. Pierwsze spotkanie z Urzędem Celnym nie było zbyt przyjemne i kosztowało mnie dużo zdrowia… Jak to ktoś powiedział ludzie na “państwówce” mają nas szaraczków w nosie 🙂
Wkrótce wiecej tutaj !

A czy nasze dzieci dadzą sobie rade w szkole w PL?….

Ja, ojciec dwójki najcudowniejszych dzieciaków na świecie…. piszę bo wielu z nas zastanawia się jak jak nasze dzieci poradzą sobie po powrocie. Ogólnie nasza polska podstawówka powyżej 3 klasy wydaje się bardziej wymagająca niż angielska “primary school” na tym samym poziomie. Po 2,5 miesiąca wnioski są takie:

– poziom bardzo zbliżony

– dziecko nr 1 twierdzi że ogólnie poziom jest niższy niż w UK

– dziecko nr 2 uważa że poziom jest zbliżony do UK- choć dużo wiecej jest od nich wymagane niż w UK ( w sensie zadań domowych itp)

 

Teraz to co ważne – dziecku nr 1 jakoś tak łatwo wszystko w życiu przychodziło ale fakt że jemu wydaje się że w PL jest łatwiej daje dużo do myślenia… dziecko nr 2 jest bardzo utalentowane ale ze względu na charakter potrzebuje więcej czasu ale ogólnie daje radę, co potwierdza opinie że polska szkoła(przynajmniej podstawowa) nie jest wcale na wyższym poziomie niż w UK!!

 

Obserwacje bedziemy prowadzić cały czas ale na dzien dzisiejszy uważam że o szkołę nie ma sie co martwic! jeśli dzieci dały sobie radę w UK to poradza sobie w PL!!!

Zima/późna jesień…

IMG_4365

Robi się zimno… tzn zero w nocy i +6 w ciagu dnia. Dzieciaki wariuja i pomimo tego że w Anglii doświadczali podobnych temperatur to jakoś ciężko jest im się do tego przyzwyczaić. Przypomina mi sie opowieść o tym jak facet kupił dom w Bieszczadach i zastanawiam sie co bedzie kiedy nadejdzie prawdziwa zima? Nie ukrywam że często przed powrotem zastanawiałem się jak to będzie w zimie i czy damy radę 🙂 Teraz jest to nieuniknione i coraz bardziej sie tego boję. Z drugiej strony dzieciaki nie moga sie już doczekać śniegu, sanek itp… nie dociera do nich że zima w PL to nie zawsze płatki śniegu i lekki mrozik a czasami z mrozu uszy chca odpaść!!!
Mam nadzieję że damy rade!!! 😉

11.11

IMG_4333

Kolejne święto którego nie było mi dane świętować w UK pomimo Poppys Day itp…

Dzieciakom bardzo wpadły do głowy lekcje muzyki i polskie pieśni typu : “My pierwsza brygada itp…”

👍

Po tylu latach na emigracji co chwilę czuję się jak malutkie dziecko które wszystkiego uczy się od nowa. Przedtem był Bank Holiday i człowiek wiedział że nie idzie do pracy a tak pozatym to normalny dzień… kolejna okazja aby wydać troche kasy na zakupy czy czas na grila. Tutaj w PL jest jakoś inaczej. Wczoraj szaleństwo bo przecież w “Sobote jest święto!!! wiec wszystko bedzie zamkniete” 🙂

Zastanawiałem się czy nie zrobić czegoś na działce ale zdałem sobie sprawę że pewnie zaraz sąsiedzi my mnie zlinczowali 😉

Miłego Święta Niepodległości!!!

Czy nasze dzieci poradzą sobie po powrocie?…

IMG_4332

Ja, ojciec dwójki najcudowniejszych dzieciaków na świecie…. piszę bo wielu z nas zastanawia się jak jak nasze dzieci poradzą sobie po powrocie. Ogólnie nasza polska podstawówka powyżej 3 klasy wydaje się bardziej wymagająca niż angielska “primary school” na tym samym poziomie. Po 2,5 miesiąca wnioski są takie:

– poziom bardzo zbliżony

– dziecko nr 1 twierdzi że ogólnie poziom jest niższy niż w UK

– dziecko nr 2 uważa że poziom jest zbliżony do UK- choć dużo wiecej jest od nich wymagane niż w UK ( w sensie zadań domowych itp)

Teraz to co ważne – dziecku nr 1 jakoś tak łatwo wszystko w życiu przychodziło ale fakt że jemu wydaje się że w PL jest łatwiej daje dużo do myślenia… dziecko nr 2 jest bardzo utalentowane ale ze względu na charakter potrzebuje więcej czasu ale ogólnie daje radę, co potwierdza opinie że polska szkoła(przynajmniej podstawowa) nie jest wcale na wyższym poziomie niż w UK!!

Obserwacje bedziemy prowadzić cały czas ale na dzien dzisiejszy uważam że o szkołę nie ma sie co martwic! jeśli dzieci dały sobie radę w UK to poradza sobie w PL!!!

1.XI

IMG_4292

Przez lata brakowało mi tego dnia w UK. Wyjazd na jeden z londyńskich cmentarzy i zapalenie tam świeczki to nie to samo… Dziś po raz pierwszy od wielu lat zapaliłem świeczki na grobach najbliższych w Dzień Wszystkich Świetych. Atmosfera taka jak ją pamietam z czasów dzieciństwa. Cieszę sie że moje dzieci też mogły tego doświadczyć. Taki dzień bardzo zbliża rodziny które nie mają czasu tak poprostu się spotkać. Ktoś opowie jakąś historyjkę, ktoś inny przypomni coś śmiesznego i wtedy rozumiemy jak ważna w naszym życiu jest rodzina. Przejście przez cmentarz i zobaczenie wszystkich tych których znałem a którzy już odeszli pokazało mi też jak wiele tracimy żyjąc na emigracji….